Spotkałam się z wieloma opiniami, że cosplay NIE MOŻE dotyczyć realnej osoby. Dla mnie oczywiście to totalna bzdura. Dlaczego niby możemy robić strój postaci z filmu, a co do wokalistów czy innych celebrytów to już są jakieś ograniczenia? Nie nie nie i jeszcze raz nie. Kpopowe cosplaye robię już drugi rok, co prawda głównie instanty, a to dlatego, że nie mam z kim nigdy iść na poważne zdjęcia... Jednak staram się korzystać z każdej okazji.
Jak idzie się zorientować z mojego pseudonimu, najbardziej skupiona jestem na cosplayach Yesunga (o moim podziwie i niejakiej słabości do tego cudownego człowieka opowiem w innej notce). Był to też pierwszy gejpopowiec, którego scosplayowałam, o tutaj jest zdjęcie:
Oczywiście pochodziłam sobie w nim całą niedzielę na JapaniConie 2012. Ech, to były piękne czasy...
Inne moje "Yesungi":
Sexy, Free&Single inspired na PUGowy konkurs.
Najnowsze zdjęcie, z którego jestem naprawdę zadowolona... A głównie z koloru włosów ^^
To nie wszystkie, ponieważ na niektórych zwykłych zdjęciach wyszłam z przyzwyczajenia, całkowicie przypadkiem jak Yesung, jednak nie zaliczam ich pod cosplay.
No ale jestem człowiekiem o wielu twarzach, więc nie chcę zostawać tylko i wyłącznie z jego wizerunkiem. Dlatego bawię się, szukam, próbuję i... robię zdjęcia w innych cosplayach!
Oto niektóre z nich:
Bang YongGuk. Oczywiście całkowity random, cosplay zrobiony w minutę. :3
Kim Himchan... cóż. To zdjęcie podobno straszy po nocach XDDD
Zelo (chyba najbardziej z całej trójki mi pasował, mamy podobne rysy twarzy).
Obecnie szykuję kilka niespodzianek, gdyż będą naprawdę... niespodziewane ^^
Ciągle usiłuje zorganizować grupkę w stylu Bad Bunnies, jednak Polacy dziwnie nie chcą współpracować... Cóż, w takim wypadku zostanę przy instantach. :c
Ale nie całe życie to cosplay. Czasami człowiek chce wyjść z domu i być po prostu sobą... Nikim innym. I myślę, że mimo wszystko, mimo wszelkich podobieństw, wzorowania się kimś i podążania za modą, to jest właśnie najważniejsze - pamiętać, kim się naprawdę jest. C:








Brak komentarzy:
Prześlij komentarz