Zacznę od tego, że byłam dzisiaj na filmie, który od lat kradł mi dzieciństwo. Na animacjach o Transformersach się wychowałam, a potem również i na filmach... Dlatego też na czwartą część czekałam z utęsknieniem.
No i nie zawiodłam się. Nie chcę tutaj nikomu jeszcze nic spoilerować, ale dla mnie to najlepsza część, jaka powstała! (Ach, HanGeng, ach c:)
Oczywiście, cały czas brakowało mi Linkin Park w soundtracku, rodziny Sama, samego Sama i przygłupich Deceptikonów, ale historia była tak niesamowita, że wciągnęłam się do samego końca *-* W życiu tak nie fangirlowałam w kinie, jak dzisiaj. A dziewczyna z koszulką EXO chyba wydawała się mnie rozumieć, haha! :)
Oprócz tego poprawiłam dzisiaj kolor włosów, gdyż przez częste mycie mój kochany róż nieco wyblakł :c
Tak intensywny wygląda naprawdę ciekawie...~
Ukazał się program konwentu NiuCon, na którym znajdują się także dwa moje panele! (Luźne pogawędki o fanfiction, oraz Warsztaty z hangula.) Serdecznie zapraszam, mam nadzieję, że będę mogła spotkać się z jak największą ilością osób! Prawie dwa lata nie byłam już na żadnym konwencie, o masz, jak to zleciało...
Jutro czeka mnie cały dzień leniuchowania, więc pewnie napiszę jakąś ciekawszą notkę... Teraz już Was zostawiam, mam jeszcze tyyyle rzeczy do ogarnięcia... ;_;
- Y.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz