środa, 2 lipca 2014

004. Włosy wizytówką człowieka




Wczoraj naprawdę był leniwy dzień. Prawie cały spędziłam na pisaniu opowiadania, które znając życie pewnie znowu zajmie mi pół życia ;-; No nieważne.
Dzisiaj coś dla tych, którzy myślą o farbowaniu włosów, ale nie wiedzą, jak się do tego zabrać.


Mój naturalny kolor włosów~


Pierwszy raz pofarbowałam włosy w wieku 14/15 lat (nie pamiętam dokładnie, czy to było przed czy po urodzinach) na czarno. Oczywiście, wcześniej używałam jakiś szamponetek itd, ale one szybko schodziły (po ok. 2-4 myciach. Polecam osobom, które nie chcą trwałego koloru, tylko okazjonalnie). Nie pamiętam też firmy, ale farba była dobra, ładnie pachniała i długo trzymała się na głowie.



Kolor nie zbladł do czasu, aż nie postanowiłam przefarbować się na blond. I tutaj ostrzegam wszystkich: rozjaśnianie niszczy OKROPNIE włosy, tym bardziej, jeśli wcześniej były czarne i chcecie od razu sprawić, by były jasne. Tak da się zrobić tylko przy pomocy fryzjerki, jednak nie gwarantuję, że nie popsujecie sobie wtedy włosów na amen. W domowych środowiskach, aby zejść z czarnego do jasnego blondu należy przeprowadzać zabieg niekiedy 3-4 razy (oczywiście nie pod rząd!).
Jaki rozjaśniacz wybrać?
Oczywiście polecam Syoss, jednak bywa on bardzo drogi. Mimo to warto zadbać o to, by kupić jakiś dobrej firmy, aby oczywiście potem nie żałować.
Nawiasem mówiąc, wyglądam niesamowicie męsko bez makijażu XD

Blond miałam na głowie niecały rok, kombinowałam z odcieniami (szary był naprawdę śliczny) i kolorami (niebieska grzywka~), aż w końcu wróciłam do czerni.
Teraz jestem znowu blondynką (a raczej farbowaną na różowo blondynką XD), więc wychodzi na to, że moje włosy przeżyły już ponad 10 rozjaśnień!
Przy tak częstym farbowaniu trzeba pamiętać o odżywkach, kremach odbudowujących i częstym myciu włosów. Warto też chodzić raz na miesiąc do fryzjera, który zawsze może doradzić, jak dbać o farbowane włosy. Mimo wszystko lubię to robić, gdyż zmiany są potrzebne (może nie aż tak częste jak moje, noale XD).
Osobiście jako tomboy mam krótkie włosy, wiadomo więc, że jest mi łatwiej. Współczuję osobom, które farbują długie włosy... Albo rozjaśniają. Wtedy już tym bardziej trzeba o nie dbać!


- Y.




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz