Ostatnio mało śpię, w ogóle nie wychodzę z domu, a to wszystko tylko dlatego, że tyle się dzieje... Nie pamiętam, kiedy ostatnio tak wrzało w kpopie od wszelakich comebacków, debiutów i innych spraw. Zaczęło się niewinnie - od solo pana, którego jeszcze trzy miesiące temu nikt się nie spodziewał...
Nawał feelsów miałam na ich showcase i podczas oglądania Danger. Pomyślałam sobie: "omg, album będzie cudowny"... Niestety, rozczarowałam się.
Granicę wyznacza jak zwykle trzymający wysoki poziom Cypher. Do niego album jest świetny, klimatyczny i mocno hip hopowy... Jednak po niej.
Nie wiem, co to jest, ale jak BTS specjalnie mają jeździć do Stanów by nagrywać takie albumy, to niech lepiej zostaną w Korei, bo tu im wychodzą o wiele lepsze. Ja rozumiem, że na albumie musi być zawsze kilka "zapychaczy" tzn. piosenek, które niczym szczególnym się nie wyróżniają i nie zapadają w pamięć ani na moment, ale w D&W BTS zdecydowanie przesadzili. Dobry, porządny rap przeplata się z kpopowo-słodko-nudnym czymś, którego już człowiekowi po początkowym pierdolnięciu nie chce się słuchać. Chciałabym tutaj zacytować moją koleżankę, ale jej wypowiedź jest zbyt niecenzuralna i sobie ją daruję.
Wiem, że wielu się może ze mną nie zgodzić. Ja po prostu oczekiwałam czegoś więcej po Bangtanach... I tyle C:
Nimi nie da się rozczarować. Chociaż piosenka wkręca się mocno dopiero za drugim przesłuchaniem, mv jest cudowne. Na albumie są jeszcze 2 inne piosenki, które...
Och, E.Co ;;;;;
Mam teraz dużo biegania, ogarniania JJCC Poland przez nich XD Warto było czekać. Zdecydowanie jestem na tak!
Jeszcze SuJu i będzie spokój... Aczkolwiek wszyscy wiemy, że przy comebacku Super Junior internety dosłownie wybuchną D:
No nic... Czekamy!
A, na koniec jeszcze niespodzianka ^^
Instant cosplay Kim Himchana z ery Hajima! Enjoy ~
- Y.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz