Obiecałam tutorial na tomboy makeup. Na początek parę słów wyjaśnienia.
Widziałam wiele kłótni na temat tego, czy tomboy powinien się malować, czy nie. Oczywiście to zależy od typu tomboya. Jeśli dziewczyna stawia na tę "zwykłą" formę, czyt. zetnę włosy, założę grubą bluzę i tyle, to fakt, nie pasuje to za bardzo. Jest jednak wiele dziewczyn, które inspirują się azjatyckimi tomboyami. One wyjątkowo o siebie dbają, farbują włosy, noszą modne, męskie ciuchy i, tak, malują się.
Jak? Różnie. Czasami wystarczy tylko kredka do oczu, ale nie każdemu to pasuje. Bardzo trudno pomalować jest normalne, słowiańskie oko w stylu typowo azjatyckim. Postanowiłam więc pokazać mój styl ^^
1. Baza:
Ja osobiście stosuję matujący krem BB od Eveline Cosmetics. Jestem z niego zadowolona, starcza na naprawdę długo, a kosztuje zaledwie 15 złotych. W połączeniu z pudrem kryje bardzo dobrze, a co najważniejsze - jest dostępny w wielu wariantach kolorystycznych. Tak więc rozprowadzamy krem/podkład dokładnie po skórze.
2. Puder:
Skóra musi być jednolita. Żadnych różów na policzkach, brązów, konturowania. Kolor pudru dopasowujemy również do własnej cery, nie stosujemy go dużo - nie chcemy tapety C:
\
3. Oczy
Oko jest najważniejsze. Tutaj mamy kilka opcji, które ja stosuję na przemian:
- kredka
- eyeliner
- cień.
Każdego z nich stosujemy tak samo. Zaczynamy od dolnego, wewnętrznego kącika oka i rysujemy kreskę w kierunku wewnętrznym, następnie ją pogrubiając.
Potem dokańczamy ją u góry, bardzo podobnie prowadząc kreskę ku zewnątrz.
Są to najzwyczajniejsze kreski, ale najłatwiej je zrobić no i najlepiej wyglądają. Po tym można jeszcze wykonturować dolny kącik oka kredką, a także delikatnie pomalować rzęsy, ale nie jest to konieczne.
(nie wiem, co się stało z moimi ustami, na telefonie
wyglądały normalnie x.x)
I już~ Pamiętajcie: bycie tomboyem nie zwalnia nikogo od dbania o siebie i wyglądania ładnie!
To tyle. Chcę teraz przejść do samego NiuConu, w którym miałam przyjemność uczestniczyć~
Konwent oceniam bardzo dobrze. Mimo wielu narzekań, niedociągnięć, szukania sleepa godzinami, wiecznego hałasu w kroomie (następnym razem naprawdę się zdenerwuję i wszystkich wyrzucę. Nic nie było słychać przez tych debili!) i ogólnego nieogarnięcia było... Ok. Spotkałam się z tyloma osobami, poprowadziłam udane panele, zaśpiewałam na CMF i naprawdę świetnie się bawiłam. Jeśli bym miała możliwość, zostałabym na dłużej, ale... No cóż. Nikt nie robi tygodniowych konwentów XD
Następny na jakim się pojawię to JapaniCon. Szykuję special stage (o ile będzie CMF), cosplay, a także dwa kolejne panele. Stay tunned!
- Y.
.jpeg)
.jpeg)
.jpeg)


.jpeg)
.jpeg)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz